Maluję to, czego nie da się uporządkować słowami.
Tworzę abstrakcyjne obrazy jako zapis impulsu i nadmiaru.
Kolor i struktura stają się językiem - niejednoznacznym, fragmentarycznym, czasem zbyt intensywnym. Moje prace są śladem procesu, gestu, myśli, która nie zdążyła się uporządkować.
Pracuję spontanicznie i intuicyjnie, bez szkiców i wcześniejszych założeń.
Proces jest dla mnie ważniejszy niż efekt końcowy.
Kolor prowadzi mnie szybciej niż myśl.
Moje obrazy rodzą się z intensywności.
Z nagromadzenia bodźców, myśli i emocji, które są nieodłączną częścią współczesnego doświadczenia. Z szybkich zmian uwagi, napięć i momentów zatrzymania - jakby umysł funkcjonował w kilku rytmach jednocześnie.
Proces malowania staje się formą zapisu tego stanu. Obraz działa jak sejsmograf: rejestruje subtelne drgania wewnętrzne, zanim zostaną nazwane, uporządkowane lub oswojone. To zapis dynamiki, a nie chaosu- próba uchwycenia tego, co ulotne, lecz intensywnie obecne.